WYCIECZKA KLASY VI DO KRAKOWA - ROK SZKOLNY 2008/2009 |
 |
Wtorek 9 września 2008 godzina 21.00
|
Na początku dworzec w Działdowie. Pod opieką Pani Jagody Kazimierskiej i Pana Stanisława Kazimierskiego ruszamy w wielką podróż. Pociąg Intercity dowiezie nas do Krakowa, dla wielu z nas to pierwszy taki wyjazd , nocą mkniemy przez całą Polskę na południe, do miasta królów. ZOBACZ ZDJĘCIA
|
 |
Środa 10 września |
- Rano docieramy tramwajem do schroniska młodzieżowego na Oleandrach, zostawiamy bagaże i ruszamy bulwarem nadwiślańskim w miasto… cel pierwszy - Muzeum Infrastruktury Miejskiej . Ale frajda, uczyć się fizyki w szkole bez tablic. Wystawa interaktywna daje nam szansę podnieść samego siebie, zbudować most i tamę na rzece i na własnej skórze doświadczyć przepływu prądu. Potem zobaczyliśmy „cuda” polskiej motoryzacji : poczciwe maluchy, syrenki , a nawet samochód „smyk” , który wygląda jakby jeździł tyłem do przodu. Pani przewodnik pokazała nam również konny tramwaj i zasadę działania tramwajowego pantografu. Z żalem opuszczamy to ciekawe miejsce… Podziwiając piękno starej dzielnicy żydowskiej Kazimierz dochodzimy do rynku. 12.00 hejnał pod kościołem Mariackim i kolejna lekcja- muzeum Książąt Czartoryskich, gdzie zobaczyć możemy cuda starożytności: greckie wazy, rzymskie posągi i egipskie sarkofagi i autentyczne mumie i papirusy. Kolejna część zbiorów to malarstwo europejskie i oczywiście największy skarb „Dama z gronostajem” Leonarda da Vinci. Nawet nie wiemy jak szybko mija dzień, wracamy do schroniska… uff nareszcie można się rozlokować w pokoju, tylko dlaczego czwarte piętro ( bez windy)? To nie koniec atrakcji… wieczorem spacer do Parku Jordana- szaleństwo na placu zabaw… Och , żeby taki był w Janowcu… ZOBACZ ZDJĘCIA |
 |
Czwartek 11 września |
- po śniadanku spacer na Wawel, by jak kiedyś królowa Bona przejść krużgankiem i podziwiać arrasy fryzy i stropy kasetonowe ze słynnymi głowami mieszczan krakowskich. Lekcja o renesansie na Wawelu jest fantastycznie skuteczna, wszyscy już wiemy m.in. jakie kolory dominowały w tym okresie. Już czeka na nas kolejny przewodnik- ruszamy drogą królewską do Katedry Wawelskiej by poczuć się uczestnikiem koronacji i zejść do krypt gdzie spoczywają władcy i wybitni Polacy. Z podziemi wędrujemy schodkami na wieżę, by podziwiać dzwon Zygmunta , przecież jak dotkniemy jego serca to spełnią się nasze marzenia…
Po obiedzie ruszamy do miejsca rozrywki - centrum Plaza. Seans w kinie trójwymiarowym „Morskie stwory” przeniósł nas w czasy dinozaurów. Ogromny salon gier pochłonął nas i naszą gotówkę. Szkoda, że czas tak szybko ucieka… ZOBACZ ZDJĘCIA
|
 |
Piątek 12 września |
- z bagażami ruszamy na Dworzec, by autokarem, słynną zakopianką dojechać do stolicy Tatr. Ach te widoki… Zostawiamy rzeczy w schronisku u Murańków i ruszamy na spacer do Doliny Kościeliskiej. Górskie strumienie, pasące się owieczki i krajobraz górski… uhm… cudnie. Wędrówka do jaskini Mroźnej to niezły wyczyn , ale warto dla widoku oświetlonych nacieków i jeziorek . Jeszcze tylko musimy dowiedzieć się, co to jest wąwóz na przykładzie tego, o nazwie Kraków. Zmęczeni wracamy do naszej gaździny na obiadokolację. Państwo Murańka to rodzice słynnego skoczka Klimka – mistrza świata dzieci i naszej nadziei na następcę Małysza. Mogliśmy podziwiać jego medale , puchary i zdjęcia z najsłynniejszymi skoczkami narciarskimi. Wieczorem odbył się zacięty mecz w piłkę nożną z góralami (bratem Klimka i jego kolegami). ZOBACZ ZDJĘCIA |
 |
Sobota 13 września |
- ścieżką pod Reglami wędrujemy zimnym porankiem na skocznię, będzie trening, więc zobaczymy Klimka i jego kolegów na żywo. Przechodzimy pod Gubałówkę i kolejką wjeżdżamy na szczyt, najodważniejsi zjeżdżają na sankach w specjalnej rynnie, ale frajda…
Oczywiście wracamy Krupówkami, by kupić oscypki i pluszowe owieczki. Po powrocie szykujemy się do wyjazdu i jeszcze tylko wspólne zdjęcie z Klimkiem. Powrotna podróż mija już bardzo szybko, a na dworcu czekają na nas stęsknieni rodzice. Jeszcze tylko podziękowania za mile spędzony czas i rozjeżdżamy się do domów. Teraz w niedzielę można odespać zmęczenie, ale wspomnienia są zbyt silne i świeże , by się dobrze wyspać. ZOBACZ ZDJĘCIA |
| |
|
|
Sprawozdanie opracowała Jadwiga Kazimierska |
|